Forums before death by AOL, social media and spammers... "We can't have nice things"
|    soc.culture.polish    |    Yeah but Polish food gives you the shits    |    128,236 messages    |
[   << oldest   |   < older   |   list   |   newer >   |   newest >>   ]
|    Message 126,530 of 128,236    |
|    Nostradamus to All    |
|    =?UTF-8?Q?Polacy_to_najgorszy_nar=C3=B3d    |
|    24 Dec 24 13:41:31    |
      From: nostradamus@gmail.com              Polacy to najgorszy naród na świecie              Byłem ostatnio 8 miesięcy za granicą, w Niemczech, na kontrakcie w       jednym ośrodku wypoczynkowym. Werbowali do niego w pośredniakach w       Polsce. No dobrze, zdecydowałem się i pojechałem. Na miejscu okazało       się, że w ośrodku tym pracują w przeważającej większości Polacy, mają       po       prostu monopol na pracę tamże. Stawka godzinowa brutto 13 euro, po dwóch       miesiącach pracy podwyższona na 13,50 euro brutto. W miesiącu można       przepracować tylko 169 godzin, ale trzeba być praktycznie stale       dyspozycyjnym i nie obowiązywał stały grafik, z dnia na dzień zmieniały       się godziny pracy. Zatem obowiązywała nas stała pensja minimalna brutto       w wysokości 2281,50 euro i ani grosza więcej. Niemcy by się do takiej       pracy nie przyjęli, inni cudzoziemcy tylko nieliczni, a Polacy chętnie.       Nie to było jednak najgorsze. Najgorsze było to, że Polacy za granicą       się nie szanują, a najgorsi są ci, co tam się osiedlili mniej lub       bardziej na stałe. Ci są najgorsi, robią za granicą swoisty wyścig       szczurów. Stachanowcy, podbijają normy, donosiciele, konfidenci, kopią       stale pod przyjezdnymi, sezonowymi Polakami, bo czuja się zagrożeni, że       nowi będą od nich lepsi. Ci stachanowcy nawet godzą się na to, że nie       wykorzystuje się pełnej półgodzinnej przerwy obiadowej, nie ma na to       czasu i możliwości, bo w połowie sezonu personelu tam coraz mniej. Wielu       ludzi wypada, nie daje rady w takich warunkach i takiej atmosferze       pracować, a pozostali muszą ogarniać tą samą robotę w ograniczonym       składzie. Co gorsza, ci Polacy stachanowcy i donosiciele, co się       osiedlili tam i od kilku sezonów wracają do tego obozu pracy, nawet nie       zezwalają nowym na dopisywaniu, zaokrąglaniu godziny pracy na       zakończenie, kiedy się sprząta swoje miejsce pracy, tylko jeszcze       zaokrąglają godzinę w dół i donoszą przełożonej Vorarbajterce Polce,       jak       ktoś zaokrągli tą godzinę w górę, bo przecież właściciel ośrodka na       tym       może tracić. Okropny naród, nie znam innego narodu, który tak nie       szanuje się za granicą i nie trzyma się razem. Z reguły ci stachanowcy i       donosiciele, te szczury wyścigowe osiedlone w Niemczech z Polski, to są       typowi wyborcy PO KO, to ci wychwalają Unię, bo nie wyobrażają sobie       pracy w Polsce. Gdyby nie mieli możliwości pracować w takich obozach       pracy dla Polaków w Niemczech, to by zdechli w Polsce na śmietniku.              Wytrwałem do końca kontraktu, nie dałem się stachanowcom i tłukom z       Polski, wróciłem do kraju. Zameldowałem się w pośredniaku, opowiadam       kobietom, które mnie obsługiwały, w jakich warunkach i w jakim klimacie       przyszło mi pracować na kontrakcie w Niemczech i za jakie pieniądze.       Cztery urzędniczki w pokoju siedzą, nie mają nic do roboty, ja jeden       petent w tym czasie obsługiwany i jedna nagle do mnie mówi, że przecież       teraz wszędzie jest gorzej. A ja na to jej odpowiadam, że za stawkę       minimalną w Niemczech to tylko Polak pracuje, a do tego jeszcze donosi i       bierze udział w wyścigu szczurów.              Polacy, tragiczny naród, wyborcy PO KO, bez Unii Europejskiej by       zdechli. I tylko PO to im ta Unia POtrzebna.              --- SoupGate-DOS v1.05        * Origin: you cannot sedate... all the things you hate (1:229/2)    |
[   << oldest   |   < older   |   list   |   newer >   |   newest >>   ]
(c) 1994, bbs@darkrealms.ca