home bbs files messages ]

Forums before death by AOL, social media and spammers... "We can't have nice things"

   soc.culture.polish      Yeah but Polish food gives you the shits      128,236 messages   

[   << oldest   |   < older   |   list   |   newer >   |   newest >>   ]

   Message 126,852 of 128,236   
   Edward to All   
   =?UTF-8?Q?Tak_objawia_si=C4=99_teraz_COV   
   25 Feb 25 14:28:23   
   
   From: edward@gmail.com   
      
   Rekordowo ciężki sezon grypowy nie oznacza, że inne wirusy zniknęły.   
   Przeciwnie, mamy coraz więcej zakażeń COVID-19. To on zapewne zdominuje   
   wiosenną falę zachorowań. - Będziemy wówczas w "dołku odpornościowym",   
   co dla koronawirusa stwarza idealne warunki - tłumaczy dr Bożena Janicka.   
      
   W tym artykule   
      
   1. COVID-19 zdominuje wiosenną falę   
   2. Prof. Simon: ja nie odróżniam mutacji wirusa, leczę ciężkie zapalenie   
   płuc   
   3. Nowe mutacje   
   4. Tak objawia się teraz COVID   
      
   COVID-19 zdominuje wiosenną falę   
      
   Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu dr Grzesiowski informował, że   
   jesteśmy już po kulminacyjnej fazie wyjątkowo ciężkiego w tym roku   
   sezonu grypowego. Wyjaśnił, że choć zachorowań nadal będzie bardzo dużo,   
   ich liczba nie powinna już rosnąć.   
      
   Według danych GIS od września ubiegłego roku na grypę zachorowało około   
   milion osób, a 23 tys. pacjentów wymagało hospitalizacji. Ponadto, z   
   powodu grypy lub jej powikłań od września do końca stycznia   
   zarejestrowano około tysiąca zgonów.   
      
   - W tym roku grypa jest upiorna i nadal niezwykle groźna. GIS informował   
   co prawda, że jesteśmy już po szczycie fali grypowej, ale ja obserwuję,   
   że to idzie regionami, bo u nas w Wielkopolsce właśnie teraz wchodzimy w   
   epicentrum. Mamy zatrzęsienie pacjentów, zarówno dorosłych, jak i   
   dzieci. Wielu z ciężkimi objawami, wysoką gorączką, silnym kaszlem, a   
   także ciężkimi powikłaniami, w tym zapaleniem płuc - zaznacza w rozmowie   
   z WP abcZdrowie Bożena Janicka, lekarz rodzinny, przewodnicząca   
   Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.   
      
   Jeszcze nie uporaliśmy się z grypą, a już za chwilę możemy mieć kolejny   
   problem. Mamy coraz więcej zakażeń COVID-19, a za kilka tygodni wirus   
   może zepchnąć grypę na boczny tor.   
      
   - Niestety to wszystko odciska piętno na naszej odporności, zwłaszcza że   
   nadal mamy jedynie garstkę zaszczepionych. Myślę, że to kwestia kilku   
   tygodni, trzech, maksymalnie czterech, kiedy COVID-19 znowu zaatakuje.   
   Będziemy wówczas w "dołku odpornościowym" po wyjątkowo ciężkim w tym   
   roku sezonie grypowym, co dla koronawirusa stwarza idealne warunki. To   
   on zdominuje najprawdopodobniej wiosenną falę, która zacznie się w marcu   
   i będziemy się z nią zmagać jeszcze w kwietniu - dodaje lekarka.   
      
   Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska zwraca uwagę, że COVID-19 już daje o   
   sobie znać w USA, co tylko potwierdza, że w Europie pojawi się już za   
   kilka tygodni.   
      
   - To sygnał, że COVID-19 wraca, bo fala zakażeń w USA wyprzedza tę w   
   Europie i pojawia się mniej więcej miesiąc wcześniej. Wszystko wskazuje   
   więc na to, że u nas wiosenna fala będzie należała właśnie do   
   koronawirusa, który zajmie miejsce dominującej obecnie grypy. Tak   
   naprawdę od początku pandemii obserwujemy pewną prawidłowość: SARS-CoV-2   
   atakuje w dwóch falach - jesiennej, a potem wiosenno-letniej - zaznacza   
   w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry   
   Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie.   
      
   Ma to również związek z warunkami pogodowymi.   
      
   - SARS-CoV-2 znacznie lepiej przenosi się przy wyższej temperaturze i   
   wilgotności. Nie bez znaczenia jest też nasza odporność, mocno   
   nadwyrężona grypą. Ponadto, w sezon wiosenny zawsze wchodzimy z   
   najniższą odpornością, nie tylko ze względu na zimowe infekcje, ale też   
   gorsze odżywianie, mniej ruchu, mniej aktywności na świeżym powietrzu.   
   To wszystko sprawia, że nasz układ odpornościowy jest w fazie   
   "podsypiania" i nie działa na pełnych obrotach. Dlatego SARS-CoV-2 ma   
   idealne warunki, by zdominować wiosenną falę - dodaje ekspertka.   
      
   Nowe mutacje   
      
   Od początku roku do połowy lutego odnotowano około 11 tys. przypadków, a   
   jeśli porównamy liczbę zakażeń w styczniu i lutym to już widać wzrost.   
   Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH-PIB do końca   
   stycznia było 7 714 przypadków, a w połowie lutego ta liczba wzrosła do   
   10 775.   
      
   - Pamiętajmy, że wirusy, będąc w takim wyciszeniu, mogą mutować i stawać   
   się bardziej zjadliwe. To oznacza, że przybywać może nie tylko   
   zachorowań COVID-19, ale też powikłań, dotyczących tak naprawdę każdego   
   narządu - od serca po nerki - zaznacza dr Janicka.   
      
   Nie powinniśmy więc tracić czujności, tym bardziej że jesienna fala   
   COVID-19 nie należała do łagodnych. Przypomnijmy, że w październiku   
   lekarze alarmowali, że oddziały pękały w szwach.   
      
   - Szpitale są przepełnione. W większości są to pacjenci starsi lub   
   młodsi, ale z wielochorobowością. Zdecydowanie ciężej przechodzą tę   
   infekcję pacjenci nieszczepieni i nie mamy co do tego wątpliwości -   
   podkreślał wówczas w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Krzysztof Simon,   
   specjalista chorób zakaźnych i ordynator Oddziału Chorób Zakaźnych z   
   Pododdziałem Onkologii Hepatologicznej Wojewódzkiego Szpitala   
   Specjalistycznego we Wrocławiu.   
      
   Ponadto koronawirusy nie znoszą próżni. Świadczą o tym między innymi   
   ostatnie doniesienia z Chin. Pod koniec ubiegłego tygodnia pisaliśmy, że   
   wykryto tam nowy szczep. Naukowcy poinformowali o odkryciu koronawirusa   
   HKU5-CoV-2 u nietoperza karlika japońskiego. Wirus należy do podrodziny   
   merbecovirus, której przedstawiciele byli wcześniej związani z   
   epidemiami MERS.   
      
   Wirusy z grupy merbecovirus mogą wywoływać różne objawy – od łagodnych   
   infekcji po ciężkie przypadki niewydolności oddechowej. Do typowych   
   symptomów zakażenia należą gorączka, kaszel i duszność, ale mogą też   
   wystąpić objawy ze strony układu pokarmowego, takie jak biegunka.   
      
   Tak objawia się teraz COVID   
      
   Eksperci z USA alarmują, że wśród objawów dominują obecnie kaszel i   
   duszność. "W całym kraju rośnie liczba wizyt na oddziałach ratunkowych i   
   hospitalizacji z powodu COVID-19" – wskazuje dr Graham Snyder z   
   University of Pittsburgh Medical Center, cytowany przez serwis huffpost.com.   
      
   Z kolei dr Dawn Nolt z Oregon Health and Science University wskazuje, że   
   do obserwowanych teraz objawów COVID-19 należą:   
      
   kaszel,   
      
   duszności,   
      
   gorączka,   
      
   dreszcze,   
      
   katar,   
      
   ból gardła,   
      
   bóle mięśni.   
      
   Wielu pacjentów skarży się na silne zmęczenie, do tego stopnia, że   
   utrudnia codzienne funkcjonowanie.   
      
   Co więcej, naukowcy ostrzegają przed nowym objawem long COVID. Na łamach   
   "Nature" opublikowano właśnie wyniki japońskich badań, które wskazują na   
   nowy skutek zakażenia SARS-CoV-2, z którym pacjenci mogą się zmagać po   
   wyjściu z choroby.   
      
   Badanie objęło ponad 600 Japończyków (mediana wieku 48 lat) i wykazało,   
      
   [continued in next message]   
      
   --- SoupGate-DOS v1.05   
    * Origin: you cannot sedate... all the things you hate (1:229/2)   

[   << oldest   |   < older   |   list   |   newer >   |   newest >>   ]


(c) 1994,  bbs@darkrealms.ca