Forums before death by AOL, social media and spammers... "We can't have nice things"
|    soc.culture.polish    |    Yeah but Polish food gives you the shits    |    128,236 messages    |
[   << oldest   |   < older   |   list   |   newer >   |   newest >>   ]
|    Message 127,866 of 128,236    |
|    Robert Tomasik to All    |
|    =?UTF-8?Q?Re=3A_PLL_LOT_na_pok=C5=82adzi    |
|    27 Jul 25 20:26:43    |
      XPost: pl.soc.polityka, pl.sci.inzynieria, pl.rec.lotnictwo       XPost: pl.sci.medycyna       From: robert.tomasik@gazeta.pl              W dniu 27.07.2025 o 19:36, Join Climate Change University pisze:              >> Przytoczony materiał dowodzi, że z awarią klimatyzacji samoloty       >> nie spadają. Natasza URBAŃSKA szczęśliwie doleciała do Polski.       >> Samolot nie spadł. Nie wyłączyły mu się zaraz po starcie silniki.       >> Daje to powody do optymizmu oraz uzasadnia, czemu nie uziemiono       >> wszystkich samolotów. Chyba, ze uratowało to, ze komputery       >> pasażerów działały :-)       > Zapytałem się Nataszy, jakim samolotem powróciła do Polski, bo nie       > znalazłem w internecie..              Bezpośrednie loty z Podgoricy (TGD) do Warszawy (WAW), średnio 4 razy w       tygodniu LOT obsługuje lotami LO 584 i LO 586. Na tej trasie latają       Embraer E195 (wersja LR). Ostatnio latają: SP‑LNM; SP‑LNG; SP‑LNN oraz       SP‑LNB. Ale mógł być jakiś lot czarterowy, bo wakacje.        >       > Na każdą awarię w samolocie należy patrzyć skalowalnie, bo latają       > tysiące samolotów, tego samego modelu. Jak awaria klimatyzacji w       > jednym, to wadliwe wszystkie i do przeglądu.              Na świecie aktualnie lata około 172 egzemplarzy Embraer E195.        >       > Lecieć godzinę w temperaturze 50 C to jest horror, a nie opcja.              Oczywiście, ale odnoszę wrażenie, że na wysokości przelotowej nie było       50°C. Stawiam na oszczędność prądu na postoju, ale może się mylę.                      > Pasażer lotu Boeinga do Delhi, udokumentował wadę układu zasilania       elektrycznego,       > bo nie działała klima, wentylacja i komputery pasażerów w fotelach i       > gdyby zadziałał zgodnie z procedurą ostrożnościową i powiadomił       > służby, to by zapobiegł katastrofie i śmierci 200 pasażerów.              Naprawdę podejrzewasz, ze załoga samolotu nie wiedziała o tej awarii? Że       jakby im pasażer powiedział, to by zbawił sytuację? No i skoro on leciał       i doleciał, to najlepszy dowód na to, że nie to było przyczyną       wyłączenia silników.       >       > Byłem w Biedronie, w takim kontenerze wyprzedażowym, a tam ciasno,       > ponad 40 C, wielki bałagan i klienci zbierają z podłogi       > poprzewracane buteleczki ze spirytusem białym , z denaturatem, a one       > palne są, a tym bałaganie i chodzeniu po towarach, łatwo o wylanie       > denaturatu i pożar. Powiedziałem kasjerce, a ona mówi, OK, bo jej to       > lotto. Nie mają strażaka, nie są przeszkoleni i narażają klientów na       > ewakuację z pożaru.              Nie będzie co ewakuować. Spirytus się nie pali, ale jakby się       rozszczelniło kilka butelek i odparował, to się zrobi bomba       paliwowo-powietrzna. Nie będę publikował instrukcji budowy bomby, ale       trzeba by było tam rozlać kilka lit6rów tego alkoholu. Trzeba wiedzieć       ile, bo za mało i za dużo nie wybuchnie. No i zależy to od kontenera.       Ale pożaru nie będzie. Po kontenerze zostanie bardzo ładnie rozwinięta       na ziemi blacha. Ja bym - naprawdę -zadzwonił na 112, a nie kasjerce       zawracał głowę.              --       (~) Robert Tomasik              --- SoupGate-Win32 v1.05        * Origin: you cannot sedate... all the things you hate (1:229/2)    |
[   << oldest   |   < older   |   list   |   newer >   |   newest >>   ]
(c) 1994, bbs@darkrealms.ca